Mam 20 lat i obecnie mieszkam w okolicach Olsztyna (tego na Warmii). Z Wisznicami łączy mnie moja mama właśnie stamtąd pochodzi. Waszą miejscowość pamiętam jeszcze z czasów wczesnego dzieciństwa.


To, co mnie wtedy urzekło to bijące przy kościele dzwony, poniedziałkowe wyprawy na targ, no i lody (sprzedawane kiedyś niedaleko przestanku autobusowego naprzeciwko kiosku ruchu tuż przy kwiaciarni). Obecnie bardzo często wracam wspomnieniami do Wisznic i zawsze są to przyjemne wspomnienia. Ludzie są jacyś bardziej życzliwi niż tu na Warmii, macie przepiękne tereny no i sama miejscowość ma TO COŚ w sobie, czego nie potrafię wyjaśnić. Ostatnio byłem 2 lata temu i tak bardzo się stęskniłem, że w tym roku muszę znów do Was wrócić (jeśli pozwoli na to sytuacja finansowa i dostanę urlop). No, a w niedalekiej przyszłości z wielką chęcią wróciłbym do Wisznic na stałe ale...

Pozdrawiam, Kuba